niedziela, 15 czerwca 2008

Ważne by dojrzeć sens....

"Ważne jest, aby pozwolić pewnym rzeczom odejść. Uwolnić się od nich. Odciąć. Zamknąć cykl. Nie z powodu dumy, słabości czy pychy, ale po prostu dlatego, że na coś już nie ma miejsca w twoim życiu. Zamknij drzwi, zmień płytę, posprzątaj dom, strzepnij kurz. Przestań być tym, kim jesteś. Musisz zrozumieć, że to nie jest gra znaczonymi kartami. Raz wygrywamy, raz przegrywamy. Nie oczekuj, że inni ci coś zwrócą, docenią twój wysiłek, odkryją twój geniusz, odwzajemnią twoją miłość."
"Trzeba umieć zauważyć, kiedy jakiś etap życia dobiega końca. Zakończyć cykl, zatrzasnąć drzwi, zamknąć rozdział – nieważne, jak to nazwiemy, ważne, żeby zostawić za sobą to, co już minęło."
Dziekuję:)

5 komentarzy:

Marta pisze...

O jejjjj... cieszę się, że napisałaś :) i super, że u Ciebie jest już okk :D :) a u mnie??? hmmm... z wiekiem inaczej patrzę na życie :) niektóre rzeczy, którymi kiedyś się przejmowałam stały się teraz tak małe i nieistotne, że aż się z tego cieszę :) hyhy^^ teraz liczy się dla mnie: rodzina, szkoła i muzyka, bez której nie umiem już żyć :) nooo... i nie masz za co dziękować :) fajnie, że mogłam z Tobą porozmawiać :) Ty wyżaliłaś się mnie, ja Tobie i obydwu nam było lżej :) i z tego się ciesze :) :*

www.inne-wcielenie.blog.onet.pl

Anonimowy pisze...

hmm... ja też czasami się tne, jak się zdenerwuje. niestety. nadal mam szramy. ale nie wolno nam mówić i myśleć o samobójstwie. to idiotyczne. życie pędzi do przodu. już niedługo będziesz miała dowód, wyprowadzisz się... odłóż żyletkę- lepiej wyżyć się na poduszce

Anonimowy pisze...

anonimowy- masz racje. zyletki nie miałam w ręce ponad pół roku. Co do samobójstwa to dało mi pewne wyciszenie. A ostatni wpis miał byc moim pozegnaniem z blogiem. Zamknąć przeszłość czy coś. Kim jestes? Znamy się? Julka

kiedy nie chcemy.. pisze...

Mam tak samo na imię jak Ty...od pewnego czasu borykam się z problemem autoagresji...I wcale nie chcę przestać...

Anonimowy pisze...

Julka...uwierz mi, że za jakiś czas będziesz chciała sie od tego uwolnic, może teraz wydaje Ci się, że to przynosi ulgę, ale nie zawsze tak będzie...Przepraszam za wyrażenie, ale to gówno i nie warto w to wchodzic, ale kiedy mi mówiono żebym przestała to nie sluchałam i w chwilach slabości tez siegałam po coś ostrego...:( Jeżeli chcesz pogadać to pisz
julka12340@amorki.pl odpisze na pewno:)